Strony internetowe dla deweloperów

Kupujący wybiera dom, którego jeszcze nie ma

Mieszkanie lub dom kupuje się rzadko, często raz w życiu i na kredyt. Budynku jeszcze nie ma, więc kupujący wybiera z wizualizacji, rzutu i tabeli cen oraz z tego, co przeczyta o deweloperze. Porównuje kilka inwestycji wieczorem, na telefonie. Do biura sprzedaży przychodzi z konkretnym numerem albo wcale. Projektujemy strony, które ułatwiają ten wybór.
Współpracujemy z deweloperami mieszkaniowymi, spółkami celowymi i firmami budującymi osiedla domów. Od samego początku stroną zajmują się te same dwie osoby.
Biała makieta budynku mieszkalnego dewelopera z głębokimi loggiami, przy ciepłej ścianie w niskim świetle dnia

KOSZT, KTÓREGO NIE WIDAĆ

Strona, która nie odciąża biura sprzedaży, kosztuje najwięcej

Biuro sprzedaży po raz setny odpowiada na te same pytania: które lokale są jeszcze wolne, ile kosztuje miejsce postojowe, kiedy odbiór. Tabela na stronie pokazuje stan sprzed tygodnia, więc handlowiec zaczyna rozmowę od przeprosin. Zapytania przychodzą jako „proszę o ofertę”, bez numeru lokalu, i każde trzeba rozpisać od zera. Nowa cena trafia na stronę po kilku dniach, bo każda zmiana to mail do wykonawcy. Od września 2025 roku takie opóźnienie przestało być tylko niewygodą, bo zmianę ceny trzeba pokazać na stronie tego samego dnia.
Jest jeszcze koszt, którego nie widać w raportach sprzedaży. Kupujący nie potrafi ocenić, czy deweloper odda budynek w terminie i w obiecanym standardzie, więc ocenia to, co widzi. Wizualizacje wszyscy mają podobne. Różnicę robi to, czy strona jest aktualna i konkretna oraz czy widać na niej firmę, która stoi za inwestycją.

Zapytania przychodzą z numerem lokalu

Kupujący wybiera z aktualnej tabeli i pisze o konkretnym mieszkaniu, więc rozmowa zaczyna się od szczegółów.

Ceny i statusy zgadzają się wszędzie

Jedno źródło danych zasila tabelę, karty lokali i raport cen dla rejestru na dane.gov.pl, więc nic się po drodze nie rozjeżdża.

Deweloper daje się poznać przed wizytą w biurze

Oddane inwestycje, spółka, rachunek powierniczy i postęp budowy są upublicznione, więc kupujący nie musi ich szukać na forach.

Zmiany nie czekają w kolejce

Kolejny etap inwestycji, nowe zdjęcia z budowy, zmiana w standardzie wykończenia. Przy stałej współpracy te zmiany pojawiają się na stronie tego samego lub następnego dnia roboczego, bez osobnej wyceny.

Zapytania przychodzą z numerem lokalu

Kupujący wybiera z aktualnej tabeli i pisze o konkretnym mieszkaniu, więc rozmowa zaczyna się od szczegółów.

Ceny i statusy zgadzają się wszędzie

Jedno źródło danych zasila tabelę, karty lokali i raport cen dla rejestru na dane.gov.pl, więc nic się po drodze nie rozjeżdża.

Deweloper daje się poznać przed wizytą w biurze

Oddane inwestycje, spółka, rachunek powierniczy i postęp budowy są upublicznione, więc kupujący nie musi ich szukać na forach.

Zmiany nie czekają w kolejce

Kolejny etap inwestycji, nowe zdjęcia z budowy, zmiana w standardzie wykończenia. Przy stałej współpracy te zmiany pojawiają się na stronie tego samego lub następnego dnia roboczego, bez osobnej wyceny.

Budynku jeszcze nie ma.
Kupujący ogląda to, co już jest: stronę internetową.

ZANIM POWSTANIE PIERWSZY SZKIC

Zaczynamy od pytań, których nikt nie zadaje

U każdego dewelopera te same słowa znaczą co innego: standard, termin, cena. Dlatego zaczynamy od poznania tego, co już powstało: prospektu, tabeli lokali, materiałów z biura sprzedaży. I od pytań, także tych, które brzmią naiwnie.
Naiwne pytanie zadane na początku kosztuje kwadrans rozmowy. To samo pytanie po wdrożeniu kosztuje przebudowę strony. 

„Stan deweloperski” każdy deweloper opisuje inaczej

U jednego to tynki, wylewki i instalacje, u drugiego także parapety, drzwi wejściowe i wideodomofon. Kupujący porównuje oferty tak, jakby ta nazwa wszędzie oznaczała to samo. Strona, która nie pokazuje konkretnej listy, odsyła to pytanie do biura sprzedaży, a czasem do sporu przy odbiorze.

Stronę czyta więcej osób, niż podpisze umowę

Para porównuje rzuty wieczorem, każde na swoim telefonie. Czasem rodzice, którzy dokładają do wkładu własnego, chcą wiedzieć, kim jest deweloper. Doradca kredytowy sprawdza rachunek powierniczy i harmonogram płatności. Każda z tych osób szuka czegoś innego, a strona powinna odpowiedzieć wszystkim, zanim ktokolwiek przyjdzie do biura.

Cena na stronie jest dziś obowiązkiem

Od 11 września 2025 roku deweloper musi pokazywać na stronie cenę za metr i cenę całkowitą każdego oferowanego lokalu, ceny miejsc postojowych i komórek oraz inne opłaty. Każdą zmianę ceny deweloper musi tego samego dnia dopisać do historii cen na stronie. Te same dane codziennie przekazuje do rejestru na dane.gov.pl. UOKiK sprawdza strony deweloperów i wysyła wezwania. Dlatego zanim zaprojektujemy pierwszą tabelę, ustalamy, skąd biorą się dane o lokalach i kto je zmienia.
Rozmawiamy o tym także z biurem sprzedaży. Wie o kupujących najwięcej, bo to przez nie przechodzi każde pytanie.

WIDOCZNOŚĆ W SYSTEMACH AI

Kupujący pyta asystenta AI, zanim wybierze inwestycję

Coraz więcej osób zaczyna od pytania zadanego asystentowi AI lub korzysta z trybu AI w wyszukiwarce Google. Kupujący rzadko pyta o nazwę inwestycji. Pyta o trzy pokoje w swojej dzielnicy z odbiorem w przyszłym roku, o to, czy deweloper oddaje budynki w terminie, o cenę metra w okolicy. Dostaje jeden akapit złożony z kilku źródeł i krótką listę odnośników. Jeżeli inwestycji nie ma wśród tych źródeł, kupujący może się o niej nigdy nie dowiedzieć.
Modele sięgają po treści, które da się jednoznacznie przypisać: nazwę dewelopera i spółki inwestycji, oddane inwestycje, ceny i metraże lokali, termin oddania, adres inwestycji i biura sprzedaży. Zdania ogólne i marketingowe zwykle pomijają, bo nie wnoszą żadnej informacji, którą dałoby się sprawdzić. Profil w mediach społecznościowych, choćby prowadzony wzorowo, rzadko trafia do takiej odpowiedzi: treści przewijają się i znikają, a model nie potrafi ustalić, co jest aktualne.
Przygotowanie strony pod takie odpowiedzi to część projektu, a nie osobna usługa. Obejmuje czytelną strukturę, dane strukturalne, wskazane autorstwo i odpowiedzi napisane tak, żeby miały sens wyjęte z kontekstu. To, co pomaga zrozumieć stronę człowiekowi, pomaga też systemowi, który ma o niej opowiedzieć.
Wyników w AI nikt dziś nie kontroluje i my ich nie obiecujemy. Obiecujemy stronę, którą da się zacytować.

Wytyczne Google

Strony o zakupie mieszkania Google ocenia dokładniej

Strony o zdrowiu, prawie i finansach Google zalicza do osobnej kategorii. Należą do niej treści, które mogą wpłynąć na czyjeś zdrowie, bezpieczeństwo albo sytuację materialną, więc nierzetelna informacja kosztuje tam więcej. Zakup mieszkania to dla większości ludzi największa decyzja finansowa w życiu, zwykle z kredytem na wiele lat. Strona, na podstawie której ktoś ją podejmuje, mieści się w tej kategorii wprost.
Takie strony ocenia się według czterech kryteriów: doświadczenia, kompetencji, autorytetu i wiarygodności. To nie jest parametr, który da się ustawić, ani wskaźnik widoczny w jakimkolwiek narzędziu. To lista pytań, które padają przy ocenie jakości wyników wyszukiwania. Kto jest autorem? Czy ma kwalifikacje? Czy da się je zweryfikować poza stroną? Czy widać, kto za tym wszystkim stoi?
Dlatego na stronie dewelopera nie wystarczy napisać tego, co dobrze brzmi. Zdanie „komfortowe mieszkania w prestiżowej lokalizacji” każdy dziś napisze lub wygeneruje w kilka sekund, więc nikogo już nie wyróżnia. Nazwa spółki, oddane budynki, bank prowadzący rachunek powierniczy i historia cen wymagają danych, które da się sprawdzić. Ustawodawca doszedł do podobnego wniosku: od 2025 roku cena lokalu i jej historia są jawne z mocy prawa.
Z zewnątrz strona dewelopera wygląda jak każda inna: wizualizacje, lokalizacja, kontakt. Dlatego przy wielu projektach nie pada pytanie, kto odpowiada za ceny w tabeli, skąd się biorą i gdzie kończy się wizualizacja, a zaczyna obietnica. Od odpowiedzi zależy, czy strona buduje zaufanie, czy tylko dobrze wygląda.
Search Quality Rater Guidelines, Google. Publiczny dokument, regularnie aktualizowany. To z niego pochodzą pojęcia YMYL i E-E-A-T.

YMYL

Abstrakcyjny obraz z poziomymi warstwami w odcieniach umbry, wapienia i ochry, przecięty wąskim pomarańczowym pasem

PROJEKT, KTÓRY NIE JEST FOLDEREM

Prestiż nie ma jednego koloru

Wizualizacje w złotej godzinie, dron nad osiedlem, granat ze złotem i para, która odbiera klucze w pustym salonie. Ten zestaw powtarza się na tylu stronach, że przestał cokolwiek znaczyć. Generatory dodatkowo to przyspieszyły: ludzie na wizualizacjach coraz częściej nie istnieją, a inwestycje z trzech miast wyglądają jak jedna. Ktoś, kto w jeden wieczór porównuje pięć inwestycji, nie ma po czym ich odróżnić. Rano pamięta najwyżej cenę za metr.
Kolor, krój pisma i rytm strony wynikają z tego, kto ją czyta i w jakim jest stanie. Inaczej wygląda kameralny budynek na dwadzieścia mieszkań w starej dzielnicy, inaczej osiedle dla rodzin budowane etapami, a jeszcze inaczej apartamenty w górach kupowane pod wynajem. Strona może mówić o jakości bez złota i o bezpieczeństwie bez szarości.

Kolor jest ostatni.

Najpierw pytamy, kto czyta i czego szuka.

Paleta jest wnioskiem z tych odpowiedzi, nie punktem wyjścia.

CO SKŁADA SIĘ NA STRONĘ

Strona dla dewelopera jest systemem, nie zestawem podstron

Wyszukiwarka lokali i karta mieszkania

Filtry, których kupujący naprawdę używają: liczba pokoi, metraż, piętro, strona świata, status. Każdy lokal ma kartę z rzutem do pobrania, ceną za metr i całkowitą, historią ceny oraz cenami miejsca postojowego i komórki. To z karty kupujący pyta o ten konkretny lokal.

Jawne ceny z jednego źródła

Ceny, statusy i historię zmian prowadzi system, w którym pracuje biuro sprzedaży, albo usługa wyspecjalizowana w jawności cen. Łączymy go ze stroną i projektujemy tabelę tak, żeby dało się ją czytać. Strona i raport dla rejestru na dane.gov.pl korzystają z tych samych danych, więc zawsze się zgadzają.

Deweloper i budowa na stronie

Oddane inwestycje z datami, spółka realizująca, bank prowadzący rachunek powierniczy, prospekt informacyjny i postęp budowy na zdjęciach opisanych datą. Na to patrzy doradca kredytowy, zanim kupujący podpisze umowę rezerwacyjną.

Teksty z rozmów z zespołem

Odpowiadają na konkretne pytania i są pisane językiem kupującego, nie językiem działu sprzedaży, bo ten, kto kupuje pierwsze mieszkanie, rzadko zna fachową nazwę tego, czego szuka.

Dostępność, nie tylko dla zgodności

Od czerwca 2025 część firm ma obowiązek spełniać wymagania dostępności cyfrowej. Sprzedaży mieszkań to zwykle nie dotyczy, bo umowę deweloperską zawiera się u notariusza, ale rezerwacja z opłatą online może zmienić ocenę. Sprawdzamy to przy każdej inwestycji, a niezależnie od wyniku projektujemy w oparciu o WCAG, bo rzut i tabela cen muszą być czytelne także na telefonie, w pełnym słońcu, na przystanku.

Fundament techniczny

Core Web Vitals mierzone przed publikacją i po niej, dane strukturalne, mapa przekierowań ze starych adresów, analityka z obsługą zgód, kopie zapasowe. Raport z wynikami deweloper dostaje w dniu startu. Jeśli strona już istnieje, zaczynamy od audytu strony internetowej.
Zakres wynika z liczby inwestycji i lokali oraz ze stanu materiałów, które już istnieją.

KTO BĘDZIE PRACOWAŁ NAD STRONĄ

Dwie osoby, te same od pierwszej rozmowy do ostatniej poprawki

Projekt, który przechodzi przez pięć par rąk, gubi po drodze to, co padło na pierwszym spotkaniu. Handlowiec przekazuje opiekunowi, opiekun projektantowi, projektant wykonawcy, i każdy zna tylko swój fragment. Tutaj rozmowy prowadzi jedna osoba, ta sama od początku, i to ona gromadzi materiał, z którego powstanie treść.

Miłosz Pawski – projekt, wdrożenie, treści

Od przeszło dwudziestu lat projektuje, tworzy i prowadzi strony internetowe. Pisze też treści, bo układ i słowo powstają razem albo nie działają. Pedagog sztuki i kompozytor muzyki filmowej. Z muzyki czerpie wyczucie rytmu i harmonii, które przenosi na projekty.

Anna Pawska – analiza i architektura informacji

Inżynier i pedagog. Z inżynierii wynosi myślenie systemowe, z pedagogiki umiejętność zadawania pytań i tłumaczenia trudnych rzeczy prostym językiem. Rozmawia z klientem i jego zespołem, zbiera materiał i układa go w strukturę strony. Przez cały projekt jest osobą, z którą uzgadnia się wszystko po drodze.

KTO BĘDZIE PRACOWAŁ NAD STRONĄ

Dwie osoby, te same od pierwszej rozmowy do ostatniej poprawki

Projekt, który przechodzi przez pięć par rąk, gubi po drodze to, co padło na pierwszym spotkaniu. Handlowiec przekazuje opiekunowi, opiekun projektantowi, projektant wykonawcy, i każdy zna tylko swój fragment. Tutaj rozmowy prowadzi jedna osoba, ta sama od początku i to ona gromadzi materiał, z którego powstanie treść.

Miłosz Pawski – projekt, wdrożenie, treści

Od przeszło dwudziestu lat projektuje, tworzy i prowadzi strony internetowe. Pisze też treści, bo układ i słowo powstają razem albo nie działają. Pedagog sztuki i kompozytor muzyki filmowej. Z muzyki czerpie wyczucie rytmu i harmonii, które przenosi na projekty.

Anna Pawska – analiza i architektura informacji

Inżynier i pedagog. Z inżynierii wynosi myślenie systemowe, z pedagogiki umiejętność zadawania pytań i tłumaczenia trudnych rzeczy prostym językiem. Rozmawia z klientem i jego zespołem, zbiera materiał i układa go w strukturę strony. Przez cały projekt jest osobą, z którą uzgadnia się wszystko po drodze.

Biuro sprzedaży zamyka się o siedemnastej. Strona nie ma godzin otwarcia

Pracuje dalej. Wieczorem, kiedy ktoś porównuje rzuty, i w niedzielę, kiedy objeżdża place budowy.

GRANICE: JASNY PODZIAŁ

Wiedza zostaje u specjalistów. My nadajemy jej formę

Nie ustalamy cen, terminów ani standardu wykończenia i nie składamy obietnic w imieniu dewelopera. Nie budujemy też własnych paneli do cen i lokali: dane prowadzi system dewelopera, a my łączymy go ze stroną. Dane o lokalach, prospekt, harmonogram i informacje o spółce pochodzą od dewelopera albo deweloper je zatwierdza. To warunek, żeby strona była wiarygodna dla kupującego i dla systemów, które ją dziś streszczają i cytują.
Po naszej stronie zostaje analiza odbiorcy, architektura informacji, język, projekt, wdrożenie i widoczność. Dzięki temu nikt nie musi zgadywać, kto odpowiada za którą część treści. Więcej o podziale ról w opisie modelu współpracy.

Czego nie robimy:

Nie tworzymy fikcyjnego autorstwa.
Nie publikujemy treści fachowych bez akceptacji osoby, która za nie odpowiada.
Nie obiecujemy zysku ani stopy zwrotu z mieszkań kupowanych pod wynajem.
Nie publikujemy ceny „od”, jeśli żaden lokal w tej cenie nie jest dostępny.

CZTERY ETAPY

Od pierwszej rozmowy do pierwszego pytania o lokal

01. Poznanie

Inwestycje, biuro sprzedaży, kupujący, obecna strona i cel. Kończy się jedną stroną ustaleń, którą można poprawić albo odrzucić.

02. Struktura i treść

Mapa strony, kolejność informacji, teksty głównych podstron. Tu schodzi najwięcej czasu, bo każda decyzja z tego etapu wraca później w kilku miejscach naraz.

03. Projekt i wdrożenie

System wizualny, wersja mobilna, kompletna strona składana na prawdziwych treściach.

04. Uruchomienie i rozwój

Analityka, kontrola działania, pierwszy miesiąc poprawek i ustalenie zakresu oraz strategii dalszego prowadzenia.
Zwykle sześć do dziesięciu tygodni od pierwszej rozmowy do publikacji. O długości decyduje etap drugi, a w nim dostępność danych o lokalach, rzutów i wizualizacji od architekta. Każdy etap opisujemy przy usłudze tworzenie stron internetowych.

CO PO URUCHOMIENIU?

Strona zmienia się razem z inwestycją

Lokale się sprzedają, ceny się zmieniają, rusza drugi etap. Z budowy co miesiąc przychodzą nowe zdjęcia, a po odbiorze inwestycja przechodzi do oddanych i zaczyna pracować na następną. Kupujący zadają pytania, na które strona jeszcze nie odpowiada. Strona, która zostaje w wersji z dnia uruchomienia, zaczyna szkodzić, bo pokazuje ofertę, której już nie ma.
Dlatego każda strona, którą prowadzimy, ma w naszym kalendarzu stały termin. Co tydzień sprawdzamy, co zmieniło się w ofercie, o co pytają klienci i co pokazują dane. Poprawki wynikają z tego przeglądu, zanim ktokolwiek o nie poprosi. Zobacz, jak wygląda opieka nad stroną internetową.
Zwykle nie oddajemy stron. Prowadzimy je.

Przegląd i rozwój

Co tydzień patrzymy na ofertę, dane i pytania klientów. Z tego wynikają kolejne zmiany na stronie.

Treści na bieżąco

Nowe usługi, nowe osoby w zespole, odpowiedzi na nowe pytania i poprawki tego, co się zdezaktualizowało.

Widoczność i technika

Wydajność, bezpieczeństwo i kopie zapasowe działają w tle. Na wierzchu rozwijamy podstrony, które przynoszą zapytania z wyszukiwarki i systemów AI.

ZANIM PADNIE PYTANIE O WYCENĘ

Koszt współpracy

Nie publikujemy cennika, bo nie da się uczciwie wycenić czegoś, czego się jeszcze nie widziało. Różnica między jednym budynkiem na trzydzieści mieszkań a firmą z pięcioma inwestycjami w sprzedaży i kilkuset lokalami nie jest różnicą w liczbie zakładek. To dwa różne projekty, nawet jeśli menu wygląda podobnie.
Podajemy próg, żeby nie zabierać nikomu czasu. Strona wraz z treścią kosztuje od 8 000 zł, a przy rocznej umowie na stałe prowadzenie od 6 000 zł. Teksty piszemy sami, a firma je akceptuje. Prowadzenie kosztuje od 1 200 zł miesięcznie. Konkretną kwotę ustalamy po pierwszej rozmowie, zawsze przed jakąkolwiek decyzją.
Na ostateczną wycenę najmocniej wpływa liczba inwestycji i lokali oraz to, z jakim systemem sprzedażowym albo usługą do jawności cen strona ma się połączyć. Znaczenie mają też wersje językowe i przeniesienie istniejącej strony.
Co tydzień sprawdzamy na każdej prowadzonej stronie treść i widoczność: czy informacje są aktualne, jak radzi sobie w wyszukiwarce i w odpowiedziach AI, o co pytają kupujący i czego jeszcze na niej brakuje. Technika to tylko część tej pracy. Taki rytm ma swoją arytmetykę: nie możemy prowadzić wielu stron naraz. Dlatego nie mamy najniższej ceny na rynku. I dlatego żadna strona, którą prowadzimy, nie pozostaje długo bez zmian.
Nasza praca zaczyna się tam, gdzie wizytówka z wizualizacją i formularzem przestaje wystarczać. Jeżeli deweloper potrzebuje wyłącznie wizytówki, powiemy to podczas pierwszej rozmowy i na pewno nie będziemy przekonywać do większego projektu.

ZANIM PADNIE DECYZJA

Pytania, które padają najczęściej przy pierwszej rozmowie

Odpowiedzi są konkretne tam, gdzie da się być konkretnym, i mówią „to zależy” tylko wtedy, kiedy naprawdę zależy. Pytania, których tu nie ma, najszybciej rozstrzygnie bezpośrednia rozmowa.

W Pawix Design strona wraz z treścią kosztuje od 8 000 zł, a przy rocznej umowie na stałe prowadzenie od 6 000 zł. Prowadzenie kosztuje od 1 200 zł miesięcznie. Na kwotę wpływają przede wszystkim liczba inwestycji i lokali, integracja z systemem, w którym deweloper prowadzi lokale, oraz przeniesienie istniejącej strony. Konkretna wycena powstaje po pierwszej rozmowie i przed jakąkolwiek decyzją.

Nowelizacja ustawy deweloperskiej (Dz.U. 2025 poz. 758) wymaga, żeby deweloper publikował na stronie cenę za metr kwadratowy i cenę całkowitą każdego oferowanego lokalu lub domu, ceny pomieszczeń przynależnych i miejsc postojowych oraz inne świadczenia, które kupujący musi zapłacić. Każdą zmianę ceny odnotowuje się tego samego dnia, z historią od początku sprzedaży. Te same dane deweloper codziennie przekazuje do rejestru na dane.gov.pl. Przepisy obejmują wszystkie inwestycje od 11 września 2025 roku. Nie zastępuje to opinii prawnej.

To zależy od skali i planów. Deweloper z jedną lub dwiema inwestycjami najlepiej wychodzi na jednej stronie firmowej z podstronami inwestycji: historia firmy, zaufanie i linki zbierają się pod jednym adresem, a oddane budynki pracują na kolejne. Osobna domena ma sens przy dużej inwestycji z własną marką i budżetem reklamowym. Wtedy łączymy obie strony tak, żeby firma i inwestycja wzajemnie się potwierdzały.

Portal pokazuje ogłoszenie obok konkurencji i po chwili odsyła kupującego z powrotem do listy. Własna strona pokazuje dewelopera: oddane budynki, spółkę, rachunek powierniczy, postęp budowy. Ustawa wiąże też obowiązek publikacji cen i ich historii ze stroną internetową dewelopera, więc samo ogłoszenie na portalu nie wystarczy. Nie zastępuje to opinii prawnej.

Teksty pisze zespół Pawix Design, na podstawie rozmów i odpowiedzi na konkretne pytania. Nikt nie musi pisać gotowych opisów inwestycji ani historii firmy. Informacje o standardzie, terminach i cenach pochodzą jednak od dewelopera albo są przez niego zatwierdzane. My pomagamy je czytelnie przedstawić.

Pawix Design projektuje strony dla deweloperów mieszkaniowych: firm budujących budynki wielorodzinne, osiedla domów jednorodzinnych i szeregowych, apartamenty w górach i nad morzem, a także dla spółek celowych prowadzących jedną inwestycję. Pracujemy zarówno z deweloperem, który sprzedaje pierwszy budynek, jak i z firmą, która ma kilka inwestycji w sprzedaży. Decyduje charakter projektu, nie wielkość firmy: sprawdzamy się tam, gdzie strona ma sprzedawać konkretne lokale i przedstawiać firmę, która za nimi stoi.

Na start tak. Wizualizacje dobrze pokazują bryłę i otoczenie, ale kupujący coraz łatwiej rozpoznaje obrazy dopracowane ponad miarę. Każdą podpisujemy jako wizualizację. Gdy rusza budowa, stopniowo dochodzą zdjęcia z placu opisane datą, a po odbiorze zdjęcia gotowego budynku. Wygenerowani ludzie na wizualizacjach osłabiają wiarygodność bardziej niż pusty dziedziniec.

Przed przebudową strony internetowej analizujemy obecne adresy, podstrony z ruchem, treści i dane z Search Console. Dopiero na tej podstawie powstaje mapa nowej strony i plan przekierowań jeden do jednego. Wartościowe treści zostają, nawet jeżeli nie pasują do nowego menu. Krótkie wahania po migracji są normalne; trwały spadek jest skutkiem pominięcia tego etapu.

Stała opieka nad stroną może obejmować techniczne SEO, rozwój stron usługowych, treści problemowe i linkowanie wewnętrzne. Tematy wybieramy na podstawie realnych pytań kupujących i doradców kredytowych, a nie po to, żeby regularnie publikować cokolwiek. Przygotowujemy stronę tak, żeby jej struktura, autorstwo i odpowiedzi były czytelne i to jest zakres, za który możemy odpowiadać.

Realizacja trwa zazwyczaj sześć do dziesięciu tygodni od pierwszej rozmowy do publikacji. O długości decyduje liczba inwestycji, lokali i etapów, zakres przygotowania treści oraz potrzeba migracji. Najczęstszą przyczyną opóźnień nie jest projekt ani wdrożenie, tylko dostępność danych o lokalach i cenach.

Strona zostaje u klienta. Stoi na jego hostingu i domenie, bez zamkniętych rozwiązań. Przekazujemy dostępy i dokumentację, a dalsze prowadzenie może przejąć dowolny wykonawca. Stałe prowadzenie to umowa na czas nieokreślony z miesięcznym okresem wypowiedzenia. Wyjątkiem jest roczna umowa, przy której projekt kosztuje mniej: obowiązuje przez pierwsze dwanaście miesięcy, a potem przechodzi na czas nieokreślony na tych samych zasadach. Jeśli na stronie działają płatne rozszerzenia, ich licencje opłacamy w ramach prowadzenia. Wygasają razem z umową. Strona działa dalej, a do aktualizacji rozszerzeń potrzebna jest własna licencja.

Deweloperzy mieszkaniowi · Strony inwestycji · Osiedla domów jednorodzinnych · Zabudowa szeregowa · Apartamenty w górach · Apartamenty nad morzem · Spółki celowe · Inwestycje etapowane ·

Kupujący powinien przyjść z numerem lokalu. Od tego zacznijmy.

Porozmawiajmy o inwestycjach, tabeli lokali i o tym, co obecna strona zostawia dla biura sprzedaży.