Strony internetowe dla prawników i kancelarii

Ktoś poleca prawnika. Ale wybór zapada na stronie kancelarii.

Wiele spraw trafia do kancelarii z polecenia. Znajomy podaje nazwisko prawnika, a ten, kto szuka pomocy, wpisuje je w wyszukiwarkę jeszcze tego samego dnia. Sprawdza, czy kancelaria prowadzi sprawy takie jak jego, kto zajmie się jego sprawą i ile kosztuje pierwsza rozmowa. Przedsiębiorca upewnia się, czy prawnicy znają jego branżę. Jeżeli strona na to nie odpowiada, polecenie przepada. Projektujemy strony, na których polecenie zamienia się w rozmowę.
Projektujemy strony dla prawników: adwokatów i radców prawnych w indywidualnej praktyce, kancelarii wieloosobowych i spółek partnerskich. Od samego początku stroną zajmują się te same dwie osoby.
Pusta sala spotkań w kancelarii z orzechowym stołem, dwoma krzesłami i zamkniętą teczką, widziana przez otwarte drzwi

KOSZT, KTÓREGO NIE WIDAĆ

Najwięcej kosztują sprawy, które trafiają do niewłaściwej kancelarii

Sekretariat po raz setny tłumaczy, że kancelaria nie prowadzi spraw karnych albo nie zajmuje się frankowiczami. Ktoś przysyła mailem pięć stron opisu sprawy i prosi o krótką opinię, a prawnik odpisuje wieczorem, za darmo, bo nie wypada zostawić człowieka bez odpowiedzi. Pierwsza rozmowa zaczyna się od pytania o koszt, na które strona nie odpowiada.
Jest jeszcze koszt, którego nie widać w rozliczeniach godzin. Sprawy, które kancelaria prowadzi najlepiej, trafiają gdzie indziej, bo szukający pomocy nie znalazł na stronie ani swojej sytuacji, ani prawnika, który się nią zajmuje. Widział listę dziedzin prawa i zdjęcie zespołu. Tego samego dnia znalazł też stronę innej kancelarii, która opisała jego problem prostymi słowami.

Sprawy trafiają do właściwego prawnika

Szukający pomocy widzi, jakie sprawy prowadzi kancelaria i który prawnik się nimi zajmuje, więc dzwoni z właściwą sprawą do właściwej osoby.

Pierwsza rozmowa ma cenę i formę

Koszt i przebieg konsultacji są opisane z góry. Porady udzielane za darmo w odpowiedzi na maile przestają być normą.

Polecenie znajduje potwierdzenie

Tytuł zawodowy, numer wpisu i specjalizacje prawnika są łatwo dostępne, a tytuł i wpis każdy sprawdzi w rejestrze.

Zmiany nie czekają w kolejce

Nowy prawnik w zespole, nowa dziedzina, zmiana ceny konsultacji. Przy stałej współpracy te zmiany pojawiają się na stronie tego samego lub następnego dnia roboczego, bez osobnej wyceny.

Sprawy trafiają do właściwego prawnika

Szukający pomocy widzi, jakie sprawy prowadzi kancelaria i który prawnik się nimi zajmuje, więc dzwoni z właściwą sprawą do właściwej osoby.

Pierwsza rozmowa ma cenę i formę

Koszt i przebieg konsultacji są opisane z góry. Porady udzielane za darmo w odpowiedzi na maile przestają być normą.

Polecenie znajduje potwierdzenie

Tytuł zawodowy, numer wpisu i specjalizacje prawnika są łatwo dostępne, a tytuł i wpis każdy sprawdzi w rejestrze.

Zmiany nie czekają w kolejce

Nowy prawnik w zespole, nowa dziedzina, zmiana ceny konsultacji. Przy stałej współpracy te zmiany pojawiają się na stronie tego samego lub następnego dnia roboczego, bez osobnej wyceny.

Na rozprawie liczy się każde słowo.
Na stronie kancelarii też.

ZANIM POWSTANIE PIERWSZY SZKIC

Zaczynamy od pytań, których nikt nie zadaje

W każdej kancelarii te same słowa znaczą co innego: konsultacja, porada, prowadzenie sprawy. Dlatego zaczynamy od poznania tego, co już powstało: listy specjalizacji, zasad rozliczeń, opisów zespołu, rozmów w sekretariacie. I od pytań, także tych, które brzmią naiwnie.
Naiwne pytanie zadane na początku kosztuje kwadrans rozmowy. To samo pytanie po wdrożeniu kosztuje przebudowę strony. 

„Prawnikiem” może się nazwać każdy

Tytuły adwokata i radcy prawnego są chronione prawem. Słowo „prawnik” i nazwa „kancelaria prawna” nie są. Firmy, w których nie pracuje żaden adwokat ani radca, nazywają się tak samo i często mają staranniej zrobione strony. Szukający pomocy nie widzi różnicy, dopóki sprawa nie trafi do sądu. Dlatego przy każdym nazwisku stoi tytuł zawodowy, izba i numer wpisu, a rejestry adwokatów i radców prawnych pozwalają to sprawdzić w minutę.

Kancelarię sprawdza więcej osób, niż podpisze pełnomocnictwo

W firmie decyduje zarząd, ale stronę czyta też dyrektor finansowy, który zapłaci fakturę, i prawnik wewnętrzny, który będzie z kancelarią pracował na co dzień. W sprawie rodzinnej czyta ktoś bliski, kto pomaga zapłacić za pełnomocnika. Każda z tych osób szuka czegoś innego: jedna zasad rozliczeń, druga doświadczenia w podobnych sprawach, trzecia pewności, że to właściwa osoba. Strona powinna odpowiedzieć wszystkim, zanim ktokolwiek zadzwoni do sekretariatu.

Formularz kontaktowy przechodzi przez więcej rąk niż akta sprawy

Adwokata i radcę prawnego wiąże tajemnica zawodowa, czyli obowiązek zachowania w poufności wszystkiego, czego dowiedzieli się w związku ze sprawą. Tymczasem ktoś opisuje w formularzu rozwód, długi albo spór ze wspólnikiem, a treść przechodzi przez hosting, skrzynkę pocztową, wtyczkę do statystyk i czasem czat z asystentem AI, którego dostawcy nikt nie sprawdził. Dlatego pierwszy kontakt projektujemy tak, żeby opis sprawy nie był na tym etapie potrzebny, a każde narzędzie na stronie sprawdzamy pod kątem tego, dokąd wysyła dane.
Rozmawiamy o tym z prawnikami i z sekretariatem. Prawnik wie, jakie sprawy chce prowadzić. Sekretariat wie, z jakimi sprawami ludzie dzwonią naprawdę.

WIDOCZNOŚĆ W SYSTEMACH AI

Ktoś pyta asystenta AI o poradę prawną, zanim wybierze kancelarię

Coraz więcej osób zaczyna od pytania zadanego asystentowi AI lub korzysta z trybu AI w wyszukiwarce Google. Szukający pomocy rzadko pyta o nazwę kancelarii. Pyta, ile trwa rozwód bez orzekania o winie, czy musi przyjąć spadek z długami, co zrobić z wezwaniem do zapłaty od kontrahenta. Dostaje jeden akapit złożony z kilku źródeł i krótką listę odnośników. Jeżeli kancelarii nie ma wśród tych źródeł, szukający pomocy może się o niej nigdy nie dowiedzieć.
Modele sięgają po treści, które da się jednoznacznie przypisać: nazwę kancelarii, dziedziny prawa, nazwiska prawników, ich tytuły zawodowe i numery wpisu, adres kancelarii. Zdania ogólne i marketingowe zwykle pomijają, bo nie wnoszą żadnej informacji, którą dałoby się sprawdzić. Profil w mediach społecznościowych, choćby prowadzony wzorowo, rzadko trafia do takiej odpowiedzi: treści przewijają się i znikają, a model nie potrafi ustalić, co jest aktualne.
Przygotowanie strony pod takie odpowiedzi to część projektu, a nie osobna usługa. Obejmuje czytelną strukturę, dane strukturalne, wskazane autorstwo i odpowiedzi napisane tak, żeby miały sens wyjęte z kontekstu. To, co pomaga zrozumieć stronę człowiekowi, pomaga też systemowi, który ma o niej opowiedzieć.
Wyników w AI nikt dziś nie kontroluje i my ich nie obiecujemy. Obiecujemy stronę, którą da się zacytować.

Wytyczne Google

Strony kancelarii Google ocenia dokładniej

Strony o zdrowiu, prawie i finansach Google zalicza do osobnej kategorii. Należą do niej treści, które mogą wpłynąć na czyjeś zdrowie, bezpieczeństwo albo sytuację materialną, więc nierzetelna informacja kosztuje tam więcej. Strona kancelarii mieści się w tej kategorii wprost. Ktoś czyta ją, zanim zdecyduje, komu powierzy swoją sprawę, majątek albo firmę.
Takie strony ocenia się według czterech kryteriów: doświadczenia, kompetencji, autorytetu i wiarygodności. To nie jest parametr, który da się ustawić, ani wskaźnik widoczny w jakimkolwiek narzędziu. To lista pytań, które padają przy ocenie jakości wyników wyszukiwania. Kto jest autorem? Czy ma kwalifikacje? Czy da się je zweryfikować poza stroną? Czy widać, kto za tym wszystkim stoi?
Dlatego na stronie kancelarii nie wystarczy napisać tego, co dobrze brzmi. Zdanie „zapewniamy profesjonalną pomoc prawną z indywidualnym podejściem” każdy dziś napisze lub wygeneruje w kilka sekund, więc nikogo już nie wyróżnia. Tytuł zawodowy z numerem wpisu, opis spraw, które prawnik prowadzi, i podpis autora pod tekstem o przepisach wymagają danych, które da się zweryfikować. Samorządy adwokatów i radców prawnych doszły do podobnego wniosku: ich kodeksy etyki zakazują informacji, która budzi nieuzasadnione oczekiwania.
Z zewnątrz strona kancelarii wygląda jak każda inna: zespół, dziedziny, kontakt. Dlatego przy wielu projektach nie pada pytanie, kto odpowiada za teksty o przepisach i kiedy ostatnio je sprawdził. Od odpowiedzi zależy, czy strona buduje zaufanie, czy tylko dobrze wygląda.
Search Quality Rater Guidelines, Google. Publiczny dokument, regularnie aktualizowany. To z niego pochodzą pojęcia YMYL i E-E-A-T.

YMYL

Abstrakcyjny obraz z pionowymi pasami w odcieniach łupku, szarej zieleni i kości na grafitowym tle, z jednym pasem ciemnej czerwieni

PROJEKT BEZ MŁOTKA I WAGI

Waga Temidy na banerze nie wygrała jeszcze żadnej sprawy

Młotek sędziowski, waga Temidy, kolumny sądu i skórzane tomy na półce. Do tego granat ze złotem, uścisk dłoni dwóch mężczyzn w garniturach i hasło o profesjonalizmie. Ten zestaw powtarza się na tylu stronach kancelarii, że przestał cokolwiek znaczyć. Młotka zresztą polskie sądy nie używają. Ktoś, kto w jeden wieczór porównuje trzy kancelarie, nie ma po czym ich odróżnić i zapamiętuje najwyżej cenę porady.
Kolor, krój pisma i rytm strony wynikają z tego, kto ją czyta i w jakim jest stanie. Inaczej wygląda kancelaria, do której przychodzi się z rozwodem, inaczej kancelaria prowadząca spory między spółkami, a jeszcze inaczej adwokat, który broni w sprawach karnych. Strona może mówić o powadze bez złota i o doświadczeniu bez półki z książkami.

Kolor jest ostatni.

Najpierw pytamy, kto czyta i czego szuka.

Paleta jest wnioskiem z tych odpowiedzi, nie punktem wyjścia.

CO SKŁADA SIĘ NA STRONĘ

Strona internetowa dla prawnika jest systemem, nie zestawem podstron

Dziedziny opisane sytuacją

Strona zaczyna się od tego, z czym ktoś przychodzi: dostał pozew, dzieli spadek, kontrahent nie płaci, spółka potrzebuje umowy. Nazwy dziedzin prawa przychodzą później. Przedsiębiorca i osoba prywatna mają osobne ścieżki, bo szukają czegoś innego.

Kto poprowadzi sprawę

Każdy prawnik ma własną podstronę: tytuł zawodowy, izba i numer wpisu, sprawy, które prowadzi na co dzień, języki. Szukający pomocy wie, z kim będzie rozmawiał, a asystent AI przypisze te dane do właściwej osoby.

Konsultacja bez opisywania sprawy

Umówienie pierwszej rozmowy wymaga imienia, telefonu i specjalizacji, nie opisu sprawy. Koszt i forma konsultacji są podane z góry. Kalendarz i płatność pochodzą z systemu, którego kancelaria już używa. Łączymy go ze stroną; własnych kalendarzy nie budujemy.

Teksty z rozmów z zespołem

Odpowiadają na konkretne pytania i są pisane językiem osoby szukającej pomocy, nie językiem kodeksu, bo ten, kto właśnie dostał pozew, rzadko wie, jak nazywa się jego sprawa.

Dostępność, nie tylko dla zgodności

Od czerwca 2025 część kancelarii ma obowiązek spełniać wymagania dostępności cyfrowej. Zależy to od wielkości kancelarii i od tego, czy strona prowadzi płatną rezerwację konsultacji. Sprawdzamy, czy dotyczy to danej kancelarii, a niezależnie od tego projektujemy w oparciu o WCAG, bo ktoś, kto przed chwilą dostał pozew, czyta inaczej niż przedsiębiorca, który spokojnie porównuje kancelarie.

Fundament techniczny

Core Web Vitals mierzone przed publikacją i po niej, dane strukturalne, mapa przekierowań ze starych adresów, analityka z obsługą zgód, kopie zapasowe. Raport z wynikami kancelaria dostaje w dniu startu. Jeśli strona już istnieje, zaczynamy od audytu strony internetowej.
Zakres wynika z liczby prawników i dziedzin oraz ze stanu materiałów, które już istnieją.

KTO BĘDZIE PRACOWAŁ NAD STRONĄ

Dwie osoby, te same od pierwszej rozmowy do ostatniej poprawki

Projekt, który przechodzi przez pięć par rąk, gubi po drodze to, co padło na pierwszym spotkaniu. Handlowiec przekazuje opiekunowi, opiekun projektantowi, projektant wykonawcy, i każdy zna tylko swój fragment. Tutaj rozmowy prowadzi jedna osoba, ta sama od początku, i to ona gromadzi materiał, z którego powstanie treść.

Miłosz Pawski – projekt, wdrożenie, treści

Od przeszło dwudziestu lat projektuje, tworzy i prowadzi strony internetowe. Pisze też treści, bo układ i słowo powstają razem albo nie działają. Pedagog sztuki i kompozytor muzyki filmowej. Z muzyki czerpie wyczucie rytmu i harmonii, które przenosi na projekty.

Anna Pawska – analiza i architektura informacji

Inżynier i pedagog. Z inżynierii wynosi myślenie systemowe, z pedagogiki umiejętność zadawania pytań i tłumaczenia trudnych rzeczy prostym językiem. Rozmawia z klientem i jego zespołem, zbiera materiał i układa go w strukturę strony. Przez cały projekt jest osobą, z którą uzgadnia się wszystko po drodze.

KTO BĘDZIE PRACOWAŁ NAD STRONĄ

Dwie osoby, te same od pierwszej rozmowy do ostatniej poprawki

Projekt, który przechodzi przez pięć par rąk, gubi po drodze to, co padło na pierwszym spotkaniu. Handlowiec przekazuje opiekunowi, opiekun projektantowi, projektant wykonawcy, i każdy zna tylko swój fragment. Tutaj rozmowy prowadzi jedna osoba, ta sama od początku i to ona gromadzi materiał, z którego powstanie treść.

Miłosz Pawski – projekt, wdrożenie, treści

Od przeszło dwudziestu lat projektuje, tworzy i prowadzi strony internetowe. Pisze też treści, bo układ i słowo powstają razem albo nie działają. Pedagog sztuki i kompozytor muzyki filmowej. Z muzyki czerpie wyczucie rytmu i harmonii, które przenosi na projekty.

Anna Pawska – analiza i architektura informacji

Inżynier i pedagog. Z inżynierii wynosi myślenie systemowe, z pedagogiki umiejętność zadawania pytań i tłumaczenia trudnych rzeczy prostym językiem. Rozmawia z klientem i jego zespołem, zbiera materiał i układa go w strukturę strony. Przez cały projekt jest osobą, z którą uzgadnia się wszystko po drodze.

Pozew przychodzi w piątek.

Termin na odpowiedź biegnie od razu, a sekretariat odbierze telefon w poniedziałek.
Strona kancelarii nie ma godzin pracy.

GRANICE: JASNY PODZIAŁ

Wiedza zostaje u specjalistów. My nadajemy jej formę

Nie udzielamy porad prawnych, nie oceniamy szans spraw i nie składamy obietnic w imieniu kancelarii. Nie budujemy też własnych kalendarzy ani systemów do obiegu dokumentów: konsultacje i płatności prowadzi system, którego kancelaria używa, a my łączymy go ze stroną. Treści o przepisach, opisy spraw i informacje o prawnikach pochodzą od kancelarii albo kancelaria je zatwierdza. To warunek, żeby strona była wiarygodna dla szukającego pomocy i dla systemów, które ją dziś streszczają i cytują.
Po naszej stronie zostaje analiza odbiorcy, architektura informacji, język, projekt, wdrożenie i widoczność. Dzięki temu nikt nie musi zgadywać, kto odpowiada za którą część treści. Więcej o podziale ról w opisie modelu współpracy.

Czego nie robimy:

Nie tworzymy fikcyjnego autorstwa.
Nie publikujemy treści fachowych bez akceptacji osoby, która za nie odpowiada.
Nie publikujemy wyników spraw ani opinii mocodawców bez ich pisemnej zgody.
Nie obiecujemy wyniku sprawy ani skuteczności wyrażonej w procentach.

CZTERY ETAPY

Od pierwszej rozmowy do pierwszej konsultacji

01. Poznanie

Specjalizacje, zespół, osoby szukające pomocy, obecna strona i cel. Kończy się jedną stroną ustaleń, którą można poprawić albo odrzucić.

02. Struktura i treść

Mapa strony, kolejność informacji, teksty głównych podstron. Tu schodzi najwięcej czasu, bo każda decyzja z tego etapu wraca później w kilku miejscach naraz.

03. Projekt i wdrożenie

System wizualny, wersja mobilna, kompletna strona składana na prawdziwych treściach.

04. Uruchomienie i rozwój

Analityka, kontrola działania, pierwszy miesiąc poprawek i ustalenie zakresu oraz strategii dalszego prowadzenia.
Zwykle sześć do dziesięciu tygodni od pierwszej rozmowy do publikacji. O długości decyduje etap drugi, a w nim dostępność prawników, którzy zatwierdzają treści o przepisach. Każdy etap opisujemy przy usłudze tworzenie stron internetowych.

CO PO URUCHOMIENIU?

Strona zmienia się razem z kancelarią

Przepisy się zmieniają, czasem kilka razy w roku w tej samej dziedzinie. Do kancelarii dochodzą aplikanci, wspólnicy odchodzą albo otwierają własną praktykę, pojawia się nowa dziedzina. Szukający pomocy zadają pytania, na które strona jeszcze nie odpowiada. Strona, która zostaje w wersji z dnia uruchomienia, zaczyna szkodzić, bo tekst o przepisach sprzed nowelizacji podważa zaufanie do całej kancelarii.
Dlatego każda strona, którą prowadzimy, ma w naszym kalendarzu stały termin. Co tydzień sprawdzamy, co zmieniło się w ofercie, o co pytają klienci i co pokazują dane. Poprawki wynikają z tego przeglądu, zanim ktokolwiek o nie poprosi. Zobacz, jak wygląda opieka nad stroną internetową.
Zwykle nie oddajemy stron. Prowadzimy je.

Przegląd i rozwój

Co tydzień patrzymy na ofertę, dane i pytania klientów. Z tego wynikają kolejne zmiany na stronie.

Treści na bieżąco

Nowe usługi, nowe osoby w zespole, odpowiedzi na nowe pytania i poprawki tego, co się zdezaktualizowało.

Widoczność i technika

Wydajność, bezpieczeństwo i kopie zapasowe działają w tle. Na wierzchu rozwijamy podstrony, które przynoszą zapytania z wyszukiwarki i systemów AI.

ZANIM PADNIE PYTANIE O WYCENĘ

Koszt współpracy

Nie publikujemy cennika, bo nie da się uczciwie wycenić czegoś, czego się jeszcze nie widziało. Różnica między adwokatem, który prowadzi jednoosobową kancelarię, a spółką z kilkunastoma prawnikami, dwoma biurami i sprawami w trzech językach nie jest różnicą w liczbie zakładek. To dwa różne projekty, nawet jeśli menu wygląda podobnie.
Podajemy próg, żeby nie zabierać nikomu czasu. Strona wraz z treścią kosztuje od 8 000 zł, a przy rocznej umowie na stałe prowadzenie od 6 000 zł. Teksty piszemy sami, a firma je akceptuje. Prowadzenie kosztuje od 1 200 zł miesięcznie. Konkretną kwotę ustalamy po pierwszej rozmowie, zawsze przed jakąkolwiek decyzją.
Na ostateczną wycenę najmocniej wpływa liczba prawników i dziedzin, wersje językowe oraz to, czy strona ma prowadzić osobne ścieżki dla firm i osób prywatnych. Znaczenie mają też połączenie z systemem do umawiania konsultacji i przeniesienie istniejącej strony.
Co tydzień sprawdzamy na każdej prowadzonej stronie treść i widoczność: czy informacje są aktualne, jak radzi sobie w wyszukiwarce i w odpowiedziach AI, o co pytają osoby szukające pomocy prawnej. Technika to tylko część tej pracy. Taki rytm ma swoją arytmetykę: nie możemy prowadzić wielu stron naraz. Dlatego nie mamy najniższej ceny na rynku. I dlatego żadna strona, którą prowadzimy, nie pozostaje długo bez zmian.
Nasza praca zaczyna się tam, gdzie wizytówka z listą dziedzin i formularzem przestaje wystarczać. Jeżeli kancelaria potrzebuje wyłącznie wizytówki, powiemy to podczas pierwszej rozmowy i na pewno nie będziemy przekonywać do większego projektu.

ZANIM PADNIE DECYZJA

Pytania, które padają najczęściej przy pierwszej rozmowie

Odpowiedzi są konkretne tam, gdzie da się być konkretnym, i mówią „to zależy” tylko wtedy, kiedy naprawdę zależy. Pytania, których tu nie ma, najszybciej rozstrzygnie bezpośrednia rozmowa.

W Pawix Design strona wraz z treścią kosztuje od 8 000 zł, a przy rocznej umowie na stałe prowadzenie od 6 000 zł. Prowadzenie kosztuje od 1 200 zł miesięcznie. Na koszt, jaki mają strony internetowe dla prawników, wpływają przede wszystkim liczba prawników i dziedzin, wersje językowe, osobne ścieżki dla firm i osób prywatnych oraz przeniesienie istniejącej strony. Konkretna wycena powstaje po pierwszej rozmowie i przed jakąkolwiek decyzją.

Informację o swojej pracy, w granicach, które wyznaczają kodeksy etyki obu samorządów. Nie wolno porównywać się z innymi prawnikami, wprowadzać w błąd ani budzić nieuzasadnionych oczekiwań co do wyniku sprawy. Kodeks Etyki Adwokackiej zakazuje też odwoływania się do emocji. Informacje o prowadzonych sprawach i o mocodawcach wymagają ich zgody, a Kodeks Etyki Radcy Prawnego w niektórych rodzajach spraw, na przykład karnych i rodzinnych, nie pozwala na nie wcale. Te granice ustalamy przed pisaniem treści. Nie zastępuje to opinii prawnej.

Tak, przynajmniej koszt pierwszej rozmowy. Wynagrodzenia za prowadzenie sprawy zwykle nie da się podać, zanim się ją pozna, ale cena konsultacji i forma rozliczeń są znane z góry: ryczałt, stawka godzinowa albo miesięczny abonament dla firm. Jawna cena pierwszej rozmowy odsiewa osoby, które szukają darmowej porady, i skraca pierwszy telefon do umówienia terminu.

Tylko za pisemną zgodą mocodawcy i bez sugestii, że każda podobna sprawa skończy się tak samo. Opis sprawy, nawet zanonimizowany, bywa rozpoznawalny, zwłaszcza w mniejszym mieście. Zamiast listy sukcesów lepiej działa opis tego, jak kancelaria prowadzi sprawy danego rodzaju: od czego zaczyna, ile to zwykle trwa, co zależy od mocodawcy. Nie zastępuje to opinii prawnej.

Potrzebuje odpowiedzi, niekoniecznie bloga. Tekst o przepisach starzeje się z każdą nowelizacją, więc każdy musi mieć autora i datę sprawdzenia, a ktoś musi go pilnować. Kilka rzetelnych odpowiedzi na pytania, z którymi ludzie przychodzą do kancelarii, daje więcej niż wpis co tydzień i wymaga mniej pracy. Tematy wybieramy z rozmów w sekretariacie, nie z kalendarza publikacji.

Tylko w wąskim zakresie. Czat, który odpowiada na pytania o przepisy, w praktyce udziela porad w imieniu kancelarii, a za ich treść odpowiada prawnik. Do tego wszystko, co ktoś wpisze, trafia do dostawcy modelu, a prawnika wiąże tajemnica zawodowa, czyli obowiązek zachowania w poufności tego, czego dowiedział się w związku ze sprawą. Jeśli kancelaria chce czatu, ograniczamy go do spraw organizacyjnych: dziedziny, terminy, koszt konsultacji, dojazd. Nie zastępuje to opinii prawnej.

Teksty pisze zespół Pawix Design, na podstawie rozmów i odpowiedzi na konkretne pytania. Nikt nie musi pisać gotowych opisów dziedzin ani biogramów. Informacje o przepisach, procedurach i kwalifikacjach pochodzą jednak od prawników albo są przez nich zatwierdzane. My pomagamy je czytelnie przedstawić.

Pawix Design projektuje strony dla prawników: adwokatów i radców prawnych w indywidualnej praktyce, kancelarii wieloosobowych, spółek partnerskich i kancelarii, które specjalizują się w jednej dziedzinie. Pracujemy zarówno z adwokatem, który otwiera własną kancelarię, jak i z zespołem kilkunastu prawników. Decyduje charakter projektu, nie wielkość kancelarii: sprawdzamy się tam, gdzie trzeba pokazać, kto prowadzi sprawy i w czym, oraz rozdzielić ścieżki firm i osób prywatnych. Strony internetowe dla adwokatów i radców prawnych to jedna z kilku branż, którymi się zajmujemy.

Zwykle wystarczą dwie ścieżki na jednej stronie. Przedsiębiorca szuka stałej współpracy, znajomości swojej branży, zasad rozliczeń i języków. Osoba prywatna szuka swojej sytuacji, przebiegu pierwszej rozmowy i kosztu. Jedna domena zbiera zaufanie i linki pod jednym adresem. Osobna strona ma sens wtedy, gdy kancelaria prowadzi dla firm osobną markę albo działa w innym mieście pod inną nazwą.

Przed przebudową strony internetowej analizujemy obecne adresy, podstrony z ruchem, treści i dane z Search Console. Dopiero na tej podstawie powstaje mapa nowej strony i plan przekierowań jeden do jednego. Wartościowe treści zostają, nawet jeżeli nie pasują do nowego menu. Krótkie wahania po migracji są normalne; trwały spadek jest skutkiem pominięcia tego etapu.

Stała opieka nad stroną może obejmować techniczne SEO, rozwój stron usługowych, treści problemowe i linkowanie wewnętrzne. Tematy wybieramy na podstawie realnych pytań osób szukających pomocy prawnej i przedsiębiorców, a nie po to, żeby regularnie publikować cokolwiek. Przygotowujemy stronę tak, żeby jej struktura, autorstwo i odpowiedzi były czytelne i to jest zakres, za który możemy odpowiadać.

Realizacja trwa zazwyczaj sześć do dziesięciu tygodni od pierwszej rozmowy do publikacji. O długości decyduje liczba prawników i dziedzin, wersje językowe, zakres przygotowania treści oraz potrzeba migracji. Najczęstszą przyczyną opóźnień nie jest projekt ani wdrożenie, tylko dostępność prawników zatwierdzających treści o przepisach.

Strona zostaje u klienta. Stoi na jego hostingu i domenie, bez zamkniętych rozwiązań. Przekazujemy dostępy i dokumentację, a dalsze prowadzenie może przejąć dowolny wykonawca. Stałe prowadzenie to umowa na czas nieokreślony z miesięcznym okresem wypowiedzenia. Wyjątkiem jest roczna umowa, przy której projekt kosztuje mniej: obowiązuje przez pierwsze dwanaście miesięcy, a potem przechodzi na czas nieokreślony na tych samych zasadach. Jeśli na stronie działają płatne rozszerzenia, ich licencje opłacamy w ramach prowadzenia. Wygasają razem z umową. Strona działa dalej, a do aktualizacji rozszerzeń potrzebna jest własna licencja.

Kancelarie adwokackie · Kancelarie radcowskie · Spółki partnerskie · Prawo rodzinne · Prawo karne · Prawo gospodarcze · Prawo spadkowe · Prawo pracy · Prawo nieruchomości · Restrukturyzacja i upadłość · Prawo podatkowe · Prawo medyczne ·

Ktoś dostał dziś Twoje nazwisko od znajomego. Zadbajmy o to, co znajdzie na stronie.

Porozmawiajmy o dziedzinach, zespole i o tym, z jakimi sprawami ludzie dzwonią dziś do sekretariatu.