Strony internetowe dla lekarzy i prywatnych przychodni

Pacjent wybiera lekarza, nie przychodnię

Pacjent umawia się na wizytę prywatną do konkretnej osoby. Wpisuje nazwisko w wyszukiwarkę i sprawdza specjalizację, dni przyjęć i cenę wizyty. Często robi to za kogoś bliskiego: za ojca, który potrzebuje kardiologa, albo za dziecko. Jeżeli czegoś nie znajdzie, dzwoni do rejestracji albo szuka gdzie indziej. Projektujemy strony, na których pacjent wybiera lekarza.
Współpracujemy z lekarzami w prywatnej praktyce, przychodniami specjalistycznymi i centrami medycznymi. Od samego początku stroną zajmują się te same dwie osoby.
Rząd tapicerowanych krzeseł przy ciepłej, tynkowanej ścianie w poczekalni u lekarza, niskie boczne światło

KOSZT, KTÓREGO NIE WIDAĆ

Strona przychodni, na której nie ma lekarzy, kosztuje najwięcej

Rejestracja po raz setny odpowiada na te same pytania: w które dni przyjmuje pediatra, czy potrzebne jest skierowanie, ile kosztuje wizyta, co zabrać na USG. Telefon dzwoni, kiedy przy okienku stoi pacjent. Część wizyt przepada, bo ktoś przyszedł bez wyników albo zjadł śniadanie przed badaniem na czczo. Grafik na stronie pokazuje lekarza, który od pół roku przyjmuje w inny dzień, lub w innej przychodni.
Jest jeszcze koszt, którego nie widać w grafiku. Pacjent sprawdza lekarza, zanim zadzwoni: jego specjalizację, doświadczenie, miejsca przyjęć. Jeżeli strona pokazuje samo nazwisko i zdjęcie, pacjent umówi się do lekarza tam, gdzie dowie się o nim więcej.

Rejestracja rozmawia od razu o terminie

Dni przyjęć, ceny wizyt i przygotowanie do badań pacjent znajduje na stronie, więc dzwoni już tylko po to, żeby się umówić.

Pacjent przychodzi przygotowany

Wie, czy potrzebuje skierowania, co zabrać i czy przyjść na czczo. Mniej wizyt przepada w ostatniej chwili.

Lekarz daje się poznać przed wizytą

Specjalizacja, doświadczenie i to, czym lekarz się zajmuje łatwo znaleźć, a każdą z tych informacji pacjent potwierdzi poza stroną.

Zmiany nie czekają w kolejce

Nowy lekarz w zespole, nowe dni przyjęć, zmiana cen wizyt. Przy stałej współpracy te zmiany pojawiają się na stronie tego samego lub następnego dnia roboczego, bez osobnej wyceny.

Rejestracja rozmawia od razu o terminie

Dni przyjęć, ceny wizyt i przygotowanie do badań pacjent znajduje na stronie, więc dzwoni już tylko po to, żeby się umówić.

Pacjent przychodzi przygotowany

Wie, czy potrzebuje skierowania, co zabrać i czy przyjść na czczo. Mniej wizyt przepada w ostatniej chwili.

Lekarz daje się poznać przed wizytą

Specjalizacja, doświadczenie i zakres przyjęć są na widoku, a każdą z tych informacji pacjent potwierdzi poza stroną.

Zmiany nie czekają w kolejce

Nowy lekarz w zespole, nowe dni przyjęć, zmiana cen wizyt. Przy stałej współpracy te zmiany pojawiają się na stronie tego samego lub następnego dnia roboczego, bez osobnej wyceny.

Wizyta trwa dwadzieścia minut.
Wybór lekarza trwa znacznie dłużej.

ZANIM POWSTANIE PIERWSZY SZKIC

Zaczynamy od pytań, których nikt nie zadaje

W każdej przychodni te same słowa znaczą co innego: specjalista, konsultacja, pierwsza wizyta. Dlatego zaczynamy od poznania tego, co już powstało: grafiku, cennika wizyt, opisów badań, rozmów w rejestracji. I od pytań, także tych, które brzmią naiwnie.
Naiwne pytanie zadane na początku kosztuje kwadrans rozmowy. To samo pytanie po wdrożeniu kosztuje przebudowę strony. 

„Bez skierowania” znaczy co innego przy wizycie i przy badaniu

Na prywatną wizytę u specjalisty skierowanie nie jest potrzebne i pacjent dobrze o tym wie. Przenosi to jednak na badania. Na tomografię albo RTG skierowanie od lekarza jest potrzebne zawsze, także wtedy, gdy pacjent płaci sam, bo wymaga tego prawo. Strona, która pisze ogólnie „bez skierowania”, wysyła pacjenta do pracowni, z której wróci do domu bez badania.

Lekarza często wybiera ktoś, kto nie przyjdzie na wizytę

Córka szuka kardiologa dla ojca po siedemdziesiątce. Rodzice porównują pediatrów. Lekarz rodzinny sprawdza, do kogo skierować pacjenta z niepokojącym wynikiem. Każda z tych osób szuka czegoś innego: jedna dojazdu i windy, druga konkretnych godzin po pracy, trzecia zakresu badań, jakie będą potrzebne. Strona powinna odpowiedzieć wszystkim, żeby te pytania nie trafiały do rejestracji.

Za tekst na stronie odpowiada lekarz, także gdy napisał go ktoś inny

Od 1 stycznia 2025 roku Kodeks Etyki Lekarskiej pozwala lekarzowi informować o usługach. Ten sam kodeks mówi, że lekarz odpowiada za informacje publikowane w jego imieniu przez innych, także przez agencję. Do tego ustawa o działalności leczniczej zabrania podmiotom wykonującym działalność leczniczą, czyli wszystkim, którzy udzielają świadczeń zdrowotnych, nadawania tej informacji cech reklamy. Dlatego zanim napiszemy pierwsze zdanie, ustalamy z lekarzem, pod czym może się podpisać.
Rozmawiamy o tym z lekarzami i z rejestracją. Lekarz wie, o co pacjent pyta w gabinecie. Rejestracja wie, o co pytał wcześniej.

WIDOCZNOŚĆ W SYSTEMACH AI

Pacjent pyta asystenta AI, do jakiego iść specjalisty

Coraz więcej osób zaczyna od pytania zadanego asystentowi AI lub korzysta z trybu AI w wyszukiwarce Google. Pacjent rzadko pyta o nazwę przychodni. Pyta, czy z wynikiem TSH iść do endokrynologa, czy na USG tarczycy potrzebne jest skierowanie, kto w okolicy przyjmuje prywatnie bez długiej kolejki. Dostaje jeden akapit złożony z kilku źródeł i krótką listę odnośników. Jeżeli przychodni nie ma wśród tych źródeł, pacjent może się o niej nigdy nie dowiedzieć.
Modele sięgają po treści, które da się jednoznacznie przypisać: nazwę praktyki lub przychodni, specjalizacje, nazwiska lekarzy, numery prawa wykonywania zawodu, adres i dni przyjęć. Zdania ogólne i marketingowe zwykle pomijają, bo nie wnoszą żadnej informacji, którą dałoby się sprawdzić. Profil w mediach społecznościowych, choćby prowadzony wzorowo, rzadko trafia do takiej odpowiedzi: treści przewijają się i znikają, a model nie potrafi ustalić, co jest aktualne.
Przygotowanie strony pod takie odpowiedzi to część projektu, a nie osobna usługa. Obejmuje czytelną strukturę, dane strukturalne, wskazane autorstwo i odpowiedzi napisane tak, żeby miały sens wyjęte z kontekstu. To, co pomaga zrozumieć stronę człowiekowi, pomaga też systemowi, który ma o niej opowiedzieć.
Wyników w AI nikt dziś nie kontroluje i my ich nie obiecujemy. Obiecujemy stronę, którą da się zacytować.

Wytyczne Google

Strony lekarzy i przychodni Google ocenia dokładniej

Strony o zdrowiu, prawie i finansach Google zalicza do osobnej kategorii. Należą do niej treści, które mogą wpłynąć na czyjeś zdrowie, bezpieczeństwo albo sytuację materialną, więc nierzetelna informacja kosztuje tam więcej. Strona lekarza stoi w samym środku tej kategorii. Pacjent czyta ją, zanim zdecyduje, komu powierzy swoje zdrowie.
Takie strony ocenia się według czterech kryteriów: doświadczenia, kompetencji, autorytetu i wiarygodności. To nie jest parametr, który da się ustawić, ani wskaźnik widoczny w jakimkolwiek narzędziu. To lista pytań, które padają przy ocenie jakości wyników wyszukiwania. Kto jest autorem? Czy ma kwalifikacje? Czy da się je zweryfikować poza stroną? Czy widać, kto za tym wszystkim stoi?
Dlatego na stronie lekarza nie wystarczy napisać tego, co dobrze brzmi. Zdanie „zapewniamy kompleksową opiekę w komfortowych warunkach” każdy dziś napisze lub wygeneruje w kilka sekund, więc nikogo już nie wyróżnia. Specjalizacja, numer prawa wykonywania zawodu, który pacjent sprawdzi w Centralnym Rejestrze Lekarzy, i nazwisko autora pod tekstem o chorobie wymagają danych, które da się zweryfikować.
Z zewnątrz strona przychodni wygląda jak każda inna: lekarze, cennik, kontakt. Dlatego przy wielu projektach nie pada pytanie, kto odpowiada za teksty o chorobach i gdzie kończy się informacja, a zaczyna reklama. Od odpowiedzi zależy, czy strona buduje zaufanie, czy tylko dobrze wygląda.
Search Quality Rater Guidelines, Google. Publiczny dokument, regularnie aktualizowany. To z niego pochodzą pojęcia YMYL i E-E-A-T.

YMYL

Abstrakcyjny obraz w odcieniach miedzi i brązu z turkusowym pasem

PROJEKT, KTÓRY NIE UDAJE SZPITALA

Stetoskop na zdjęciu niczego nie mówi o lekarzu

Stetoskop na biurku, uśmiechnięty lekarz w fartuchu z tabletem w dłoni, błękit z bielą i linia zapisu EKG w logo. Do tego „kompleksowa opieka”, „wykwalifikowana kadra” i „nowoczesny sprzęt”. Ten zestaw powtarza się na tylu stronach przychodni, że przestał cokolwiek znaczyć. Lekarzy na zdjęciach coraz częściej generuje program, więc pacjent nie wie, czy patrzy na kogoś, kto go przyjmie. Po trzech kartach w przeglądarce wszystkie przychodnie zlewają się w jedną.
Kolor, krój pisma i rytm strony wynikają z tego, kto ją czyta i w jakim jest stanie. Inaczej wygląda gabinet pediatry, do którego rodzice przychodzą z gorączkującym dzieckiem, inaczej praktyka kardiologa, której pacjenci zwykle mają po siedemdziesiąt lat i słabszy wzrok, a jeszcze inaczej gabinet neurologa. Strona może mówić o bezpieczeństwie bez szpitalnego błękitu i o kompetencjach bez fartucha w kadrze.

Kolor jest ostatni.

Najpierw pytamy, kto czyta, w jakim jest stanie i czego szuka.

Paleta jest wnioskiem z tych trzech odpowiedzi, nie punktem wyjścia.

CO SKŁADA SIĘ NA STRONĘ

Strona internetowa dla lekarza jest systemem, nie zestawem podstron

Profil lekarza, który da się zweryfikować

Każdy lekarz ma własną podstronę: tytuł zawodowy i stopień naukowy zapisane dokładnie, specjalizację, numer prawa wykonywania zawodu, zakres przyjęć i wszystkie miejsca, w których przyjmuje. Pacjent potwierdzi te dane w Centralnym Rejestrze Lekarzy, a asystent AI przypisze je do właściwej osoby.

Grafik i zapisy z systemu przychodni

Dni przyjęć i wolne terminy pokazuje system rezerwacji, którego przychodnia już używa. Łączymy go ze stroną; własnych kalendarzy nie budujemy. Przychodnia z kontraktem NFZ dostaje dwa wyraźne wejścia: zapis prywatny i zapis przez centralną e-rejestrację.

Przygotowanie do wizyty oraz ceny w treści strony

Przy każdej wizycie i każdym badaniu: czy potrzebne jest skierowanie, co zabrać, czy przyjść na czczo, ile to trwa i ile kosztuje. Pacjent dociera do tego w dwóch kliknięciach z profilu lekarza, a asystent AI zacytuje to bez zgadywania.

Teksty z rozmów z zespołem

Odpowiadają na konkretne pytania i są pisane językiem pacjenta, nie językiem przychodni, bo ten, kto szuka specjalisty, rzadko wie, jak nazywa się jego specjalizacja.

Dostępność, nie tylko dla zgodności

Od czerwca 2025 część przychodni ma obowiązek spełniać wymagania dostępności cyfrowej. Zależy to od wielkości placówki i od tego, czy strona prowadzi rezerwację. Sprawdzamy, czy dotyczy to danej poradni, a niezależnie od tego projektujemy w oparciu o WCAG, bo starszy pacjent czyta inaczej niż córka, która umawia go na wizytę.

Fundament techniczny

Core Web Vitals mierzone przed publikacją i po niej, dane strukturalne, mapa przekierowań ze starych adresów, analityka z obsługą zgód, kopie zapasowe. Raport z wynikami przychodnia dostaje w dniu startu. Jeśli strona już istnieje, zaczynamy od audytu strony internetowej.
Zakres wynika z liczby lekarzy, specjalizacji i miejsc przyjęć oraz ze stanu materiałów, które już istnieją.

KTO BĘDZIE PRACOWAŁ NAD STRONĄ

Dwie osoby, te same od pierwszej rozmowy do ostatniej poprawki

Projekt, który przechodzi przez pięć par rąk, gubi po drodze to, co padło na pierwszym spotkaniu. Handlowiec przekazuje opiekunowi, opiekun projektantowi, projektant wykonawcy, i każdy zna tylko swój fragment. Tutaj rozmowy prowadzi jedna osoba, ta sama od początku, i to ona gromadzi materiał, z którego powstanie treść.

Miłosz Pawski – projekt, wdrożenie, treści

Od przeszło dwudziestu lat projektuje, tworzy i prowadzi strony internetowe. Pisze też treści, bo układ i słowo powstają razem albo nie działają. Pedagog sztuki i kompozytor muzyki filmowej. Z muzyki czerpie wyczucie rytmu i harmonii, które przenosi na projekty.

Anna Pawska – analiza i architektura informacji

Inżynier i pedagog. Z inżynierii wynosi myślenie systemowe, z pedagogiki umiejętność zadawania pytań i tłumaczenia trudnych rzeczy prostym językiem. Rozmawia z klientem i jego zespołem, zbiera materiał i układa go w strukturę strony. Przez cały projekt jest osobą, z którą uzgadnia się wszystko po drodze.

KTO BĘDZIE PRACOWAŁ NAD STRONĄ

Dwie osoby, te same od pierwszej rozmowy do ostatniej poprawki

Projekt, który przechodzi przez pięć par rąk, gubi po drodze to, co padło na pierwszym spotkaniu. Handlowiec przekazuje opiekunowi, opiekun projektantowi, projektant wykonawcy, i każdy zna tylko swój fragment. Tutaj rozmowy prowadzi jedna osoba, ta sama od początku i to ona gromadzi materiał, z którego powstanie treść.

Miłosz Pawski – projekt, wdrożenie, treści

Od przeszło dwudziestu lat projektuje, tworzy i prowadzi strony internetowe. Pisze też treści, bo układ i słowo powstają razem albo nie działają. Pedagog sztuki i kompozytor muzyki filmowej. Z muzyki czerpie wyczucie rytmu i harmonii, które przenosi na projekty.

Anna Pawska – analiza i architektura informacji

Inżynier i pedagog. Z inżynierii wynosi myślenie systemowe, z pedagogiki umiejętność zadawania pytań i tłumaczenia trudnych rzeczy prostym językiem. Rozmawia z klientem i jego zespołem, zbiera materiał i układa go w strukturę strony. Przez cały projekt jest osobą, z którą uzgadnia się wszystko po drodze.

Rejestracja jest już zamknięta

Pacjent szuka lekarza właśnie teraz, bo przed chwilą wyniki badań przyszły mailem.

GRANICE: JASNY PODZIAŁ

Wiedza zostaje u specjalistów. My nadajemy jej formę

Nie piszemy od siebie o chorobach, wskazaniach ani skuteczności leczenia i nie składamy obietnic w imieniu lekarza. Nie budujemy też własnych kalendarzy ani portali dla pacjentów: zapisy i wyniki prowadzi system przychodni, a my łączymy go ze stroną. Informacje kliniczne, kwalifikacje i ceny wizyt pochodzą od lekarzy albo lekarze je zatwierdzają. To warunek, żeby strona była wiarygodna dla pacjenta i dla systemów, które ją dziś streszczają i cytują.
Po naszej stronie zostaje analiza odbiorcy, architektura informacji, język, projekt, wdrożenie i widoczność. Dzięki temu nikt nie musi zgadywać, kto odpowiada za którą część treści. Więcej o podziale ról w opisie modelu współpracy.

Czego nie robimy:

Nie tworzymy fikcyjnego autorstwa.
Nie publikujemy treści fachowych bez akceptacji osoby, która za nie odpowiada.
Nie tytułujemy lekarza specjalistą, jeśli nie ukończył specjalizacji.
Nie podpisujemy tekstu o zdrowiu nazwiskiem lekarza, który go nie przeczytał.

CZTERY ETAPY

Od pierwszej rozmowy do pierwszego pacjenta

01. Poznanie

Oferta, zespół, pacjenci, obecna strona i cel. Kończy się jedną stroną ustaleń, którą można poprawić albo odrzucić.

02. Struktura i treść

Mapa strony, kolejność informacji, teksty głównych podstron. Tu schodzi najwięcej czasu, bo każda decyzja z tego etapu wraca później w kilku miejscach naraz.

03. Projekt i wdrożenie

System wizualny, wersja mobilna, kompletna strona składana na prawdziwych treściach.

04. Uruchomienie i rozwój

Analityka, kontrola działania, pierwszy miesiąc poprawek i ustalenie zakresu oraz strategii dalszego prowadzenia.
Zwykle sześć do dziesięciu tygodni od pierwszej rozmowy do publikacji. O długości decyduje etap drugi, a w nim dostępność osób, które zatwierdzają informacje kliniczne. Każdy etap opisujemy przy usłudze tworzenie stron internetowych.

CO PO URUCHOMIENIU?

Strona zmienia się razem z przychodnią

Lekarze dochodzą i odchodzą, zmieniają dni przyjęć, wyjeżdżają na urlopy i konferencje. Przychodnia otwiera pracownię USG albo kończy kontrakt z NFZ. Ceny wizyt zmieniają się co roku. Pacjenci zadają pytania, na które strona jeszcze nie odpowiada. Strona, która zostaje w wersji z dnia uruchomienia, zaczyna szkodzić, bo kieruje pacjenta do lekarza, który już tam nie przyjmuje.
Dlatego każda strona, którą prowadzimy, ma w naszym kalendarzu stały termin. Co tydzień sprawdzamy, co zmieniło się w ofercie, o co pytają klienci i co pokazują dane. Poprawki wynikają z tego przeglądu, zanim ktokolwiek o nie poprosi. Zobacz, jak wygląda opieka nad stroną internetową.
Zwykle nie oddajemy stron. Prowadzimy je.

Przegląd i rozwój

Co tydzień patrzymy na ofertę, dane i pytania klientów. Z tego wynikają kolejne zmiany na stronie.

Treści na bieżąco

Nowe usługi, nowe osoby w zespole, odpowiedzi na nowe pytania i poprawki tego, co się zdezaktualizowało.

Widoczność i technika

Wydajność, bezpieczeństwo i kopie zapasowe działają w tle. Na wierzchu rozwijamy podstrony, które przynoszą zapytania z wyszukiwarki i systemów AI.

ZANIM PADNIE PYTANIE O WYCENĘ

Koszt współpracy

Nie publikujemy cennika, bo nie da się uczciwie wycenić czegoś, czego się jeszcze nie widziało. Różnica między lekarzem, który przyjmuje prywatnie dwa dni w tygodniu, a centrum z trzydziestoma lekarzami, pracownią diagnostyczną i medycyną pracy nie jest różnicą w liczbie zakładek. To dwa różne projekty, nawet jeśli menu wygląda podobnie.
Podajemy próg, żeby nie zabierać nikomu czasu. Strona wraz z treścią kosztuje od 8 000 zł, a przy rocznej umowie na stałe prowadzenie od 6 000 zł. Teksty piszemy sami, a firma je akceptuje. Prowadzenie kosztuje od 1 200 zł miesięcznie. Konkretną kwotę ustalamy po pierwszej rozmowie, zawsze przed jakąkolwiek decyzją.
Na ostateczną wycenę najmocniej wpływa złożoność oferty: liczba grup pacjentów, usług i specjalistów oraz ilość treści wymagającej akceptacji merytorycznej. Znaczenie mają też dodatkowe prace techniczne, na przykład przeniesienie istniejącej strony.
Co tydzień sprawdzamy na każdej prowadzonej stronie treść i widoczność: czy informacje są aktualne, jak radzi sobie w wyszukiwarce i w odpowiedziach AI, o co pytają pacjenci i czego jeszcze na niej brakuje. Technika to tylko część tej pracy. Taki rytm ma swoją arytmetykę: nie możemy prowadzić wielu stron naraz. Dlatego nie mamy najniższej ceny na rynku. I dlatego żadna strona, którą prowadzimy, nie pozostaje długo bez zmian.
Nasza praca zaczyna się tam, gdzie wizytówka z godzinami przyjęć i formularzem przestaje wystarczać. Jeżeli lekarz potrzebuje wyłącznie wizytówki, powiemy to podczas pierwszej rozmowy i na pewno nie będziemy przekonywać do większego projektu.

ZANIM PADNIE DECYZJA

Pytania, które padają najczęściej przy pierwszej rozmowie

Odpowiedzi są konkretne tam, gdzie da się być konkretnym, i mówią „to zależy” tylko wtedy, kiedy naprawdę zależy. Pytania, których tu nie ma, najszybciej rozstrzygnie bezpośrednia rozmowa.

W Pawix Design strona wraz z treścią kosztuje od 8 000 zł, a przy rocznej umowie na stałe prowadzenie od 6 000 zł. Prowadzenie kosztuje od 1 200 zł miesięcznie. Na kwotę wpływają przede wszystkim liczba lekarzy, specjalizacji i miejsc przyjęć, połączenie z systemem rezerwacji, ilość treści wymagającej akceptacji lekarzy oraz przeniesienie istniejącej strony. Konkretna wycena powstaje po pierwszej rozmowie i przed jakąkolwiek decyzją.

Informację o świadczeniach. Ustawa o działalności leczniczej zabrania podmiotom wykonującym działalność leczniczą, czyli wszystkim, którzy udzielają świadczeń zdrowotnych, od jednoosobowej praktyki po centrum medyczne, nadawania tej informacji cech reklamy. Samorząd lekarski wymienia, co wolno podać: tytuł zawodowy, stopnie naukowe, specjalizacje, zakres świadczeń, miejsce i godziny przyjęć, dane kontaktowe, a na stronie internetowej także ceny i formy płatności. Nie wolno używać określeń w rodzaju „najlepszy” czy „najtańszy”, porównywać się z innymi, oferować rabatów ani obiecywać skuteczności leczenia. Od 2025 roku Kodeks Etyki Lekarskiej zakazuje też niewiarygodnych informacji o kompetencjach, dlatego tytuły i specjalizacje zapisujemy dokładnie. Nie zastępuje to opinii prawnej.

Zwykle tak, jeśli prywatna praktyka jest dla niego ważna. Profil na stronie przychodni pokazuje tylko jedno miejsce, a serwis z rezerwacją ustawia lekarza na liście obok innych. Własna strona zbiera wszystkie miejsca i dni przyjęć, specjalizację i zakres, a wyszukiwanie po nazwisku prowadzi do niej. Przy kilku miejscach przyjęć pilnujemy, żeby dane na każdej stronie i w każdej wizytówce w mapach były takie same.

Tylko takie, które lekarz chce podpisać. Tekst o chorobie na stronie lekarza pacjent czyta jak jego słowa, a Google ocenia treści o zdrowiu według wyższych standardów niż inne. Nie piszemy więc dla samej regularności. Wybieramy pytania, które pacjenci zadają w rejestracji i w gabinecie, piszemy odpowiedź po rozmowie z lekarzem i publikujemy ją po jego akceptacji, z nazwiskiem autora i datą aktualizacji. Kilka takich tekstów robi więcej niż blog uzupełniany co tydzień.

Nie przez zwykły formularz. Wyniki badań to dane o zdrowiu, czyli dane szczególnej kategorii z art. 9 RODO. Ich przyjmowanie wymaga podstawy prawnej, zabezpieczonej transmisji, kontroli dostępu i zasad przechowywania, a więc systemu, który za to odpowiada. Jeśli przychodnia ma portal pacjenta w swoim systemie, prowadzimy do niego ze strony. Jeśli nie ma, projektujemy pierwszy kontakt tak, żeby wyniki na tym etapie nie były potrzebne. Nie zastępuje to opinii prawnej.

Strony dla lekarzy i przychodni podlegają trzem rodzajom zasad, których zwykła strona firmowa nie zna. Pierwsze to prawo: informacja o świadczeniach nie może mieć cech reklamy, a lekarz odpowiada za to, co publikują w jego imieniu inni. Drugie to dane: wszystko, co pacjent zdradza o swoim zdrowiu, podlega szczególnej ochronie. Trzecie to wyszukiwarka, która treści o zdrowiu ocenia według wyższych standardów i szuka w nich autora, kwalifikacji i źródeł. Każdą z tych zasad uwzględniamy od pierwszego szkicu. Nie zastępuje to opinii prawnej.

Teksty pisze zespół Pawix Design, na podstawie rozmów i odpowiedzi na konkretne pytania. Nikt nie musi pisać gotowych opisów specjalizacji ani biogramów. Informacje o chorobach, badaniach i leczeniu pochodzą jednak od lekarzy albo są przez nich zatwierdzane. My pomagamy je czytelnie przedstawić.

Pawix Design projektuje strony www dla lekarzy: specjalistów w prywatnej praktyce, przychodni specjalistycznych i centrów medycznych, prywatnych i pracujących częściowo na kontrakcie z NFZ, a także gabinetów medycyny estetycznej prowadzonych przez lekarzy. Pracujemy zarówno z lekarzem, który przyjmuje w jednym gabinecie, jak i z centrum, które zatrudnia kilkudziesięciu lekarzy. Decyduje charakter projektu, nie wielkość placówki: sprawdzamy się tam, gdzie pacjent wybiera konkretnego lekarza i chce go najpierw poznać.

Osobno, od pierwszego ekranu. Od 1 lipca 2026 roku NFZ płaci za część świadczeń, na początek z kardiologii oraz profilaktyki raka szyjki macicy i raka piersi, tylko wtedy, gdy wizytę umówiono przez centralną e-rejestrację. Na wizytę prywatną pacjent zapisuje się w systemie przychodni. Strona, która miesza obie drogi, generuje telefony od pacjentów, którzy nie wiedzą, gdzie się zapisać. Projektujemy dwa wyraźne wejścia i przy każdym piszemy, czego pacjent potrzebuje, na przykład skierowania. Nie zastępuje to opinii prawnej.

Przed przebudową strony internetowej analizujemy obecne adresy, podstrony z ruchem, treści i dane z Search Console. Dopiero na tej podstawie powstaje mapa nowej strony i plan przekierowań jeden do jednego. Wartościowe treści zostają, nawet jeżeli nie pasują do nowego menu. Krótkie wahania po migracji są normalne. Trwały spadek najczęściej wynika z pominięcia tego etapu.

Stała opieka nad stroną może obejmować techniczne SEO, rozwój stron usługowych, treści problemowe i linkowanie wewnętrzne. Tematy wybieramy na podstawie realnych pytań pacjentów i lekarzy kierujących, a nie po to, żeby regularnie publikować cokolwiek. Przygotowujemy stronę tak, żeby jej struktura, autorstwo i odpowiedzi były czytelne i to jest zakres, za który możemy odpowiadać.

Realizacja trwa zazwyczaj sześć do dziesięciu tygodni od pierwszej rozmowy do publikacji. O długości decyduje liczba lekarzy, specjalizacji i miejsc przyjęć, zakres przygotowania treści oraz potrzeba migracji. Najczęstszą przyczyną opóźnień nie jest projekt ani wdrożenie, tylko dostępność lekarzy zatwierdzających informacje kliniczne.

Strona zostaje u firmy. Znajduje się na jej hostingu i domenie, bez zamkniętych rozwiązań. Przekazujemy dostępy i dokumentację, a dalsze prowadzenie może przejąć dowolny wykonawca. Stałe prowadzenie to umowa na czas nieokreślony z miesięcznym okresem wypowiedzenia. Wyjątkiem jest roczna umowa, przy której projekt kosztuje mniej: obowiązuje przez pierwsze dwanaście miesięcy, a potem przechodzi na czas nieokreślony na tych samych zasadach. Jeśli na stronie działają płatne rozszerzenia, ich licencje opłacamy w ramach prowadzenia. Wygasają razem z umową. Strona działa dalej, a do aktualizacji rozszerzeń potrzebna jest własna licencja.

Prywatne praktyki lekarskie · Przychodnie specjalistyczne · Centra medyczne · Kardiologia · Ginekologia · Ortopedia · Dermatologia · Endokrynologia · Pediatria · Diagnostyka obrazowa · Medycyna estetyczna · Medycyna pracy ·

Pacjent chce poznać lekarza, zanim zadzwoni. Zacznijmy od tego.

Porozmawiajmy o lekarzach, grafiku i o tym, o co pacjenci pytają rejestrację, zanim się umówią.